czwartek, 2 lipca 2015

DOBRANOC
Mamusie
-brzusie 
i inne kruszynki...





16 komentarzy:

  1. Haha, niedawno sama to przeżywałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja powiem dzień dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojejj dawno mnie u Ciebie nie było i taka niespodzianka :) gratuluje :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Upał upał i jeszcze raz upał jak tu spać:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, my to troche teraz jak takie ksieżniczki na ziarnku grochu, nie wygodnie, co? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moich gratulacji też nie może zabraknąć! Dużo sił i wytrwałości :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Aj tam, tak źle to chyba nie jest;>

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej, chyba dużo mnie ominęło :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  9. W ostatnim czasie wykradalam sobie chwile na czytanie obu Twoich blogow. Dzisiaj skonczylam. Przerobilam kazdy od poczatku do konca. Pozostalam z niedosytem...jak to zawsze bywa po zamknieciu wciagajacej lektury. Jestem strasznie ciekawa skad wzial sie JUZ maz, brakuje mi tego nieopisanego roku :) Ty dzisiaj jestes juz bardzo blisko terminu,wiec zaciskam mocno kciuki i mam nadzieje,ze wszystko bylo,jest i bedzie w porzadku :) I ze wrocisz do pisania. Dawno sie tak nie wciagnelam :)

    OdpowiedzUsuń